3.17.2012

Wiosna

Ostatnio dorwałam 3 ślicznie doniczki.


Uwielbiam, gdy po kuchni roznosi się zapach świeżej bazylii czy pietruszki. A że lubię bawić się w hodowanie roślin, tak więc posadziłam sobie parę nasionek.
Aż miło widzieć, jak szybko rosną : D Choć już się z nimi za mocno zżyłam i coś czuję, że za nic nie będę w stanie ich zjeść (takie było pierwsze założenie, mmm... świeże listki bazylii na kanapkę), jak już będą duże.



No i znowu zmniejszyło się miejsce Nessy na parapecie...

Nowy członek rodziny.



Nie ma to jak wybrać się do sklepu po zakupy spożywcze, a wrócić z kwiatkiem i paczką żelek. Ale za to w domku mamy nowego członka rodziny : D (Olga się ucieszy ^ ^).

Tylko Nessa trochę zła, bo zmniejszyło się jej miejsce na parapecie. Ona to ma ze mną przerąbane.

Opaska do włosów

Ostatnio zaczęłam bawić się w robienie Kanzashi* :) Choć tę opaskę zrobiłam parę miesięcy temu, gdy za oknem śnieg sypał i idealnie pasowała do zimowej kolorystyki ubioru. Nie jest idealna, ale to była moja pierwsza zabawa kazashi bez użycia kleju.
Sam pomysł to pójście na żywioł, korzystając z tego, co wyobraźnia podsunie w danej chwili.






Za niedługo coś na wiosnę :) 




Kanzashi - japońskie ozdoby do włosów w kształcie kwiatów, wykonane z materiału

Książka

Nie ma to jak dobra książka do autobusu :). Jednak takie jej noszenie codziennie, sprawia, że po prostu się niszczy. No i nowa, ulubiona książka zaczyna wyglądać, jak psu z pyska wyjęta. Oczywiście uwielbiam stare książki z pożółkłymi stronami. Jednak książka powinna starzeć się z klasą.

Udało mi się ostatnio dorwać moją perełkę (nie ma to jak widzenie jej wszędzie, gdy się nie ma kasy, a jak w końcu dostaje się wypłatę, to znika ze wszystkich półek sklepowych).
Do tego papier ozdobny + trochę inwencji twórczej i....