Nie ma to jak wybrać się do sklepu po zakupy spożywcze, a wrócić z kwiatkiem i paczką żelek. Ale za to w domku mamy nowego członka rodziny : D (Olga się ucieszy ^ ^).
Tylko Nessa trochę zła, bo zmniejszyło się jej miejsce na parapecie. Ona to ma ze mną przerąbane.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz