Ostatnio uznałam, że czas wrócić do dawnych czasów, wyciągnąć sporo starych, ale fajnych "zabawek" i porobić coś ręcznego. Na początek poszedł mój szkicownik.
He, he :D A mnie się zawsze podobały szkicowniki na sprężynce, ale niestety nie nadają się na szkice miękkimi ołówkami, bo wszystko się o siebie ociera i rysunki się rozmazują :(
P.S. Gdzie napis "Dżun" na okładce? ;D Jakoś mi go tam brakuje...
He, he :D A mnie się zawsze podobały szkicowniki na sprężynce, ale niestety nie nadają się na szkice miękkimi ołówkami, bo wszystko się o siebie ociera i rysunki się rozmazują :(
OdpowiedzUsuńP.S. Gdzie napis "Dżun" na okładce? ;D Jakoś mi go tam brakuje...
Nie lubię podpisywać zeszytów ani szkicowników ;)
OdpowiedzUsuń