Tym razem mała owieczka. Uszyta specjalnie dla mojej babci, by jej smutno nie było podczas świąt spędzonych w szpitalu. Mam nadzieję, że owieczka spełnia marzenia i sprawi, że babcię na święta nam wypiszą ^_^. A jeśli się nie uda, to już z rodzinką ustaliliśmy, że my sobie robimy święta w inny dzień! ;p W końcu to tylko data. W święta liczy się coś innego.